Siema Kaczomaniacy! Dzisiaj przyjrzymy się postaci, która na sam widok Sknerusa McKwaka dostaje gęsiej skórki (i to dosłownie!). Przed Wami bezwzględny miliarder, król brudnych zagrywek i oficjalnie drugi najbogatszy kaczor świata – jedyny i niepowtarzalny Granit Forsant (oryg. Flintheart Glomgold)!
Jeśli Sknerus McKwak jest symbolem sukcesu osiągniętego ciężką pracą i sprytem, to Granit Forsant stanowi jego absolutne, mroczne przeciwieństwo. Łączy ich jedno: obaj noszą tradycyjne szkockie kilty i obaj mają obsesję na punkcie pieniędzy. Różni ich jednak to, że Forsant dla zdobycia dolara nie cofnie się przed absolutnie żadną niegodziwością.
Kim jest Granit Forsant? Szkocki twardziel bez skrupułów
Granit Forsant zadebiutował w komiksach Carla Barksa w 1956 roku, ale to właśnie w klasycznych "Kaczych Opowieściach" z lat 80. stał się głównym i najbardziej regularnym antagonistą serii. Chociaż stylizuje się na rodowitego Szkota, swoje finansowe imperium zbudował w Afryce Południowej (w dolinie Limpopo).
Forsant nienawidzi faktu, że w każdym rankingu bogaczy musi oglądać plecy Sknerusa. Ta chorobliwa zazdrość popycha go do wydawania milionów na szalone plany, które mają zrujnować McKwaka. Co ciekawe, Forsant rzadko działa sam – ma gigantyczny kapitał, więc bez mrugnienia okiem wynajmuje do brudnej roboty Braci Be, Magikę De Czar czy innych oprychów. Kiedy Sknerus wyrusza po rzadki skarb, możecie być pewni w stu procentach, że Forsant już tam jest, próbując podkupić tubylców albo zastawić śmiertelną pułapkę.
Wiecznie drugi – dlaczego zawsze przegrywa?
Dlaczego mimo ogromnego sprytu i braku jakichkolwiek barier moralnych Granit zawsze dostaje łomot? Odpowiedź jest prosta: chciwość całkowicie odbiera mu rozum, a brak szacunku do ludzi (i kaczorów) obraca się przeciwko niemu.
Podczas gdy Sknerus w kryzysowych momentach może liczyć na genialne pomysły siostrzeńców, lojalność Śmigacza czy wsparcie Pani Dziobek, Forsant opiera się wyłącznie na opłacanych najemnikach, którzy uciekają przy pierwszym zagrożeniu albo pierwsi go oszukują. Forsant nie ma przyjaciół – ma tylko wspólników w zbrodni.
Szalone wcielenie w reboocie z 2017 roku
Jeśli postać Forsanta z lat 80. wydawała Wam się groźna i wyrachowana, to twórcy nowej wersji z 2017 roku zrobili z niego... absolutną, psychotyczną gwiazdę czarnego humoru!
Nowy Granit Forsant jest otyły, nosi absurdalnie przerysowaną, sztuczną brodę i rzuca się w oczy z daleka. Jest niesamowicie głośny, histeryczny i ma wręcz komiksową obsesję na punkcie nienawiści do Sknerusa (potrafi ułożyć cały plan biznesowy tylko po to, żeby utrudnić Sknerusowi poranną kawę). Na dodatek w nowej wersji okazuje się, że Forsant wcale nie jest Szkotem, a... podrabianym kaczorem z RPA, który udaje Szkota, żeby zrobić na złość swojemu rywalowi. Ta zmiana dała tej postaci niesamowity, komediowy napęd!
3 ciekawostki o Granicie Forsancie, które warto znać
- Pojedynek na centymetry: W jednym z komiksów i odcinków rywalizacja Sknerusa i Forsanta była tak zacięta, że o tytule najbogatszego kaczora świata decydował dosłownie... jeden centymetr wysokości sterty monet w ich skarbcach!
- Imię, które mówi wszystko: Jego oryginalne imię Flintheart to połączenie słów "Flint" (krzemień – twardy kamień) oraz "Heart" (serce). Tłumacząc to dosłownie: człowiek o sercu z kamienia. Polskie imię "Granit" idealnie oddało ten surowy charakter.
- Złote szaleństwo: Forsant, podobnie jak El Kapitan, potrafi wpaść w absolutny szał na punkcie złota, jednak w przeciwieństwie do hiszpańskiego poszukiwacza przygód, Granit zawsze kalkuluje wszystko na chłodno w swoim gabinecie... dopóki Sknerus znowu go nie przechytrzy.
A Wy którego Forsanta wolicie? Tego zimnego i niebezpiecznego biznesmena z lat 80., czy totalnie odklejonego krzykacza z wersji 2017? Jaki był Wasz ulubiony odcinek z jego udziałem? Piszcie śmiało w komentarzach!
W następnym wpisie na blogu DuckTales Polska: Wracamy do spisu odcinków! Czas na epizod numer 9 – tym razem sprawdzimy, jak wujek Sknerus poradzi sobie z robotem o imieniu Armstrong! Nie zapomnijcie dodać nas do zakładek!


