Kultowe DuckTales na NES/Pegasusa (1989) – Gra, która zdefiniowała nasze dzieciństwo!

Siema Kaczomaniacy! Skoro w naszym menu pojawiła się nowa zakładka Gry, to nie mogliśmy zacząć od niczego innego. Cofamy się do przełomu lat 80. i 90., kiedy to na konsolach NES (a w Polsce na legendarnym Pegasusie) królował jeden tytuł, w który zagrywali się absolutnie wszyscy: DuckTales od Capcomu!

W czasach, gdy gry tworzone na licencjach z bajek były zazwyczaj robione "na odwal się", Disney połączył siły z japońskimi mistrzami z Capcomu (twórcami Mega Mana). Efekt? Powstało arcydzieło, które do dziś zachwyca grywalnością, poziomem trudności i genialną muzyką.

Laska Sknerusa, czyli mechanika idealna

Głównym bohaterem gry jest oczywiście Sknerus McKwak, który wyrusza w podróż do pięciu różnych zakątków świata (i nie tylko!), aby zdobyć unikalne skarby i powiększyć swoją fortunę. Capcom wpadł na genialny pomysł i uczynił z laski Sknerusa jego główną broń oraz narzędzie przemieszczania się.

Mechanika skoku zwana pogo-jump pozwalała Sknerusowi odbijać się od przeciwników, skakać po kolcach i dostawać się w pozornie niedostępne miejsca. Sterowanie było niesamowicie responsywne. Kto z Was nie próbował odbijać się bez przerwy przez cały poziom, ten nie zna życia!

Gdzie nas rzucało? 5 niesamowitych poziomów

Gra dawała nam pełną swobodę – od samego początku mogliśmy wybrać, który etap chcemy przejść najpierw przy użyciu komputera w biurze Sknerusa:

  • Amazonia (The Amazon): Dżungla pełna pułapek i wściekłych Gorilla Be.
  • Transylwania (Transylvania): Nawiedzony zamek z duchami i Magiką De Czar jako bossem.
  • Kopalnie Afryki (African Mines): Podziemne korytarze, gdzie trzeba było uważać na toczące się głazy.
  • Himalaje (The Himalayas): Śnieżna kraina, w której Sknerus grzązł w białym puchu (chyba że skakał na lasce!).
  • Księżyc (The Moon): Absolutnie legendarny poziom z kosmitami i jednym z najlepszych soundtracków w historii gier wideo.

Smaczki i ciekawostki, które warto znać

  • Muzyka z poziomu Księżyca (The Moon Theme): Ten utwór to absolutny hymn 8-bitowej muzyki. Skomponowany przez Hiroshige Tonomurę kawałek jest tak genialny, że fani do dzisiaj robią jego metalowe covery, a Disney wykorzystał ten motyw w reboocie serialu z 2017 roku!
  • Ukryte bogactwa: Gra była napakowana sekretnymi przejściami i niewidzialnymi diamentami, które pojawiały się tylko wtedy, gdy Sknerus wyskoczył w odpowiednim miejscu.
  • Dwa alternatywne zakończenia: W zależności od tego, ile pieniędzy udało Ci się zebrać podczas gry (oraz czy znalazłeś dwa ukryte skarby), mogłeś zobaczyć standardowe zakończenie lub specjalne, ukryte, gdzie Sknerus zostawał obwołany absolutnym królem bogactwa.

Podsumowanie – czy warto zagrać dzisiaj?

Zdecydowanie tak! Jeśli nie macie pod ręką starego Pegasusa, możecie odpalić tę grę na emulatorze lub sięgnąć po genialny odświeżony remake z 2013 roku – DuckTales Remastered, który zachował ducha oryginału, dodając przepiękną, ręcznie rysowaną grafikę i dubbing aktorów z bajki. To tytuł, który po prostu trzeba znać!


A Wy graliście w DuckTales na Pegasusie? Który poziom napsuł Wam najwięcej krwi i czy tak jak ja potraficie nucić muzyczkę z Księżyca z pamięci? Piszcie w komentarzach!

W kolejnym wpisie z zakładki "Gry": Przyjrzymy się sequelowi, czyli DuckTales 2, który przyniósł jeszcze więcej ulepszeń laski Sknerusa! Obserwujcie bloga DuckTales Polska!